Ważne: na naszych stronach stosujemy pliki cookie
Korzystanie z tej strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym na co wyrażasz zgodę. Możesz w każdym czasie dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w Swoim urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w naszej Polityce cookies.

INFINITI ART BEYOND - wrzesień

6 września, 2018r.

We wrześniu przeniesiemy się w nurt surrealizmu. Umożliwi nam to Lech Bator, którego prace są ucieczką od norm, klasyki i realizmu. Twórca operuje skąpą paletą barw, lubując się w przypominającym graffiti lub komiks, uproszczonym stylu. Jego obrazy są figuratywne, porządkujące świat według uznania artysty, który żongluje kontekstami, znaczeniami, metaforami i symboliką.

Urodzony w 1986 roku. Artysta projektuje i tworzy od najmłodszych lat. Podczas studiów na Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie miał okazję rozwijać i doskonalić swoje umiejętności pod okiem wybitnych polskich artystów, m.in. Franciszka Starowieyskiego i Antoniego Fałata. Kierunek studiów - projektowanie graficzne ukończone w 2010 r. związane było z początkową fascynacją tradycyjnymi formami graficznymi, a także collagem cyfrowym. Z czasem jednak płótno i farby okazały się nowym środkiem wyrazu. W większości obrazów artysta ucieka od klasycznego i realistycznego malarstwa, zestawiając pozornie odległe elementy, tworząc graficzne kompozycje, kolaże malowane na płótnie. Dąży do abstrakcyjności osiąganej przez uproszczenie i skontrastowanie realistycznych elementów.

Lech Bator reprezentuje wschodzące pokolenie malarzy, ale zdążył już wypracować własny, rozpoznawalny styl. Maluje pospiesznie, używa ograniczonej palety - głównie szarości złamane błękitem i beżem. Często nawiązuje do stylu komiksowego i klimatu graffiti. Łączy swobodnie w nowe całości znane, niekiedy ograne rekwizyty popkultury.

Bator porządkuje świat po swojemu - nadaje nowe znaczenie znakom poprzez umieszczenie ich w intrygujących kontekstach. Dobrym przykładem może być przekorne potraktowanie kojarzącego się w malarstwie z kiczem tematu jelenia na rykowisku i tytuły całej serii obrazów „Nie na rykowisku”. Symboliczno-metaforyczna transformacja rzeczywistości sprawia, że obrazy wywołują w nas fałszywe wspomnienia. Jesteśmy przekonani, że już gdzieś widzieliśmy człowieka bez twarzy, znamy pana Rogacza w markowym garniturze... Autor bawi się konwencjami, zwodzi nas i intryguje. W naszą ani spójną, ani konsekwentną rzeczywistość wprowadza nostalgię rodem z marzeń sennych.


Samochody dostępne od ręki